Geoblog.pl    H2GO    Podróże    Indie 2010 na motorze - czyli 9000 km wibracji na bzyku Royal Enfield    Nocne manewry, czyli jak nam policja spac nie dala
Zwiń mapę
2010
09
lut

Nocne manewry, czyli jak nam policja spac nie dala

 
Indie
Indie, Modhera
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 9236 km
 
Raniutko, po siodmej, wyruszylismy z Udajpuru do Modhery. Powolutku, na czworce 50 km/h przez 250 km z czestymi postojami dla schlodzenia silnika i nas samych. Trasa przebiegla wyjatkowo udanie , czytaj - nic sie nie zepsulo. Wlasciwie nei ma o czym pisac , no moze poza naszym biwakiem. Opuscilismy Rajastan i wkroczylismy do Gujaratu, nieprzyjaznej krainy zaponianej przez Mieso i Alkohol. Krajobraz znacznie sie zmienil, z pustynno-gorzystego w sawanno-rowninny, tak wiec ciezko bylo znalezc jakas miejscowke na biwak, zwlaszcza, ze wiekszosc stanowily pola. Nasz wybor padl wiec na jedno z nich, lezace dwie miedze od drogi. Na marginesie, maja tu niezly sytsem grodzenia owych pol, mianowicie obsadzaja je dookola kaktusami, a dziury lataja ciernistymi galeziami akacji, etc. Nie do przebycia bez siekiery czy maczety. I zwierzeta tudziez ludzie nei wpieprzaja plonow, o ile nie znajda sciezki prowadzacej na kazde z pol. Ano rozlozylismy sie za jednym z tych kolczastych parkanow, zroilismy poslania ze slomy, nazbieralismy drewna na ognisko i bajka. Tymczasem zdazylo nas juz zauwazyci do nas zagaic dwoje Indian. W hindi. Nic nei roumielismy, ale po usmiechnietych gebach wywnioskowalismy, ze wszystko jest w porzadku. Tak w ogoleto tutaj chyba co poniektory spia na tych polach , bo zauwazylem w drodze jakies barak, namioty, prowizoryczne strozowki. Zrobilo sie juz ciemno, rozpalilismy ogien i powoli zbieralismy sie do lulania, az tu w oddali zaczely blyskacdwie latarkii rozleglo sie darcie czego ? tak, ryja. W jakim celu? Nie wiem, moze krowy ploszyli z pol, zeby nie wpieprzaly. W kazdym razie spostrzegli nasze ognisko i skierowali sie ku nam. Podeszli z drugiej strony zywoplotu, poblyskali latarkami, cos powiedzieli, my cos powiedzielismy, i nie mogac przejsc do nas przez ciernie, zawrocili, nie przestajac drzec japy. Stwierdzilismy, ze, nie ma bata, ida do nas z drugiej strony i cholera wie , kto to i jakie ma zamiary. Glosow od strony ulicy zaczelo przybywac, wiec zgasilismy ognisko i czekamy. Minelo z 30 minut, gdy nagle na drodze rozswietlilo sie kilkanascie latarek i ruszyly w naszym kierunku. No to w tym momencie juz troszke zwatpilismy. Nieco wydygani, nie mielismy pojecia co to za banda zadnych krwi rolnikow, czy tez ciekawskiej gowanazerii, jak tej z Jaipuru, co nas swoim wyimaginowanym mauserem straszyla.
No to co ? Ja jakies grue polanko w lape, Bela saperke, czolowki na glowe i wychodzimy im na przeciw. Stanelismy na wprost siebie , przyswiecamy latarkami ...- ufff - to tylko policja. No i bla bla bla, ze nam sie niby motor zepsul , ze pozno bylo, ze tylko do rana... Ale nei dali sie przekonac i kazali nam jechac do guest housu 20 km dalej, tam gdzie maja swoj posterunek. No i oczywiscie musielismy po ciemku pakowac swoj balagan. Ale jakim tam ciemku... , przeciez latarek bylo kilkanascie. To tubylcy . Ale czy juz wszyscy? Nie ! Od strony ulicy, i wszystkich stron pola, przez kraki, ciernie, klosy przybieglo ich jeszcze wiecej, tak wiec chetnych do przyswiecenia bylo ze 30 osob, a bylo ciemno jak w dupie , godzina wpol do 22, srodek pola, kilka kilometrow od wsi. Ale czy to naprawde wszyscy? Skadze, na drodze czekalo jeszcze z 20 osob glodnych sensacji miesiaca.
Policjanci zaoferowali sie ze poprowadza nas do noclegowni. Tak wiec droge przebylismy w eskorcie radiowozu z kogutem ( ale bez sygnalu ). w polowie drogi zrezygnowali jednak, gdyz widocznie im sie spieszylo, a my nei moglismy wiecej niz 50 km/h. Oddali nam paszporty i powiedzieli, ze mamy podskoczyc na komisariat to nam wskaza guest house. Tak tez potem zrobilismy.
No i cale szczescie , ze nie chcieli od nas prawek czy ubezpieczen bo jeszcze wlape trzebaby bylo dac.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (17)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
H2GO
Krzysiek .
zwiedził 1.5% świata (3 państwa)
Zasoby: 67 wpisów67 30 komentarzy30 1946 zdjęć1946 0 plików multimedialnych0