Geoblog.pl    H2GO    Podróże    Indie 2010 na motorze - czyli 9000 km wibracji na bzyku Royal Enfield    ...czyli pasmo (nie)szczesc
Zwiń mapę
2010
14
kwi

...czyli pasmo (nie)szczesc

 
Indie
Indie, Bangalore
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 12712 km
 
W dalszej drodze pokonywalismy przelecz, na ktora wspinalismy sie po stromych , ciasnych serpentynach. No i jedna z nich mnie rozdziewiczyla, mianowicie zaliczylem pierwsza glebe na motorze. A wszystko wygladalo jak na francuskiej komedii : na wylocie z zakretu byla plama hydrolu i tak wychodzac z niego ( na szczescie 5 kmh ) nakzwyczajnie w swiecie wypieprzylem sie na asfalt, a Bela dwie sekundy po mnie. Fortunnie nic sie powaznego ei stalo, lekkie zadrapania na rece, jeno sie wkurzylem bom lubiane portki przetarl, klapke baterii w aparacie ulamal i porysowal moj nowy sikor, ktory na marginesie , po siedmiu miesiac zdazyl sie juz spieprzyc - trup jeden. Tego samego dnia, nieomal nie zabilem czlowieka i samego siebie , bo mi idiota jak oblakany ( a chyba byl lub pijany ) w ogole nei patrzac na mnei i innych wyskoczyl na srodek ulicy i tylko moj ryk wyhamowal go na 5 cm od mojej kierownicy ( a bylo ze 40 kmh ). No i trzy dni pozniej juz dalem niestety dupy, bo za blisko tzrymalem sie innego motocyklisty jadacego przede mna , ktory nagle skrecil w prawo ustawiajac motor w poprzek mojego, a jako, ze ja sie zagapilem , a super Royal ma hamulce jak Wigry 3, tako wyhamowalemprzednim kolem na jego tylnym pozbawiajac go rownowagi ( czytaj : wypieprzajac go ) wraz z kierunkowskazem i jednolitoscia powloki lakierniczej kawalka jego karoserii. Szczesciem nic wiecej sie nie stalo. A szkody materialne i moralne ? No coz - 25 ( slownie dwadziescia piec) zlotych w przeliczeniu , uczynilo z nas przyjaciol.
Zajechalismy do naszych znajomych ku uciesze ich wyglodnialych cial, ktore rozpieszczalismy ( a przynajmiej mam taka nadzieje ) goszczac sie u nich poprzednio. A to cholery wredne sa - Roberta po naszym wyjezdzie do Kerali wyslala mi maila o tresci : Tesknimy za wami" i zdjecie pustej lodowki. Przez zoladek do serca, tak ? Ech , cala przyjemnosc po mojej. W sobote w miescie byly dwie male eksplozje obok stadionu przed meczem lokalnej druzyny krykieta ( jobla tu maja na jego punkcie, a stadiony, druzyny i pieniadze jakie za tym ida sa jak w czolowce europejskiej ligi pilki noznej ). Tylko 16 rannych wiec nic sie ie stalo. Mecz odbyl sie bez dalszych "przeszkod", na szczescie nie rozpadalo sie , bo wtedy niechyybnie przerwanoby gre. Sam przejezdzalem obok tego stadionu juz po meczu , gdy ostatni ludzie opuszczali trybuny. Jak gdyby nigdy nic.... Jeszcze fajerwerk widzialem,. Jak gdyby nigdy nic...
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
H2GO
Krzysiek .
zwiedził 1.5% świata (3 państwa)
Zasoby: 67 wpisów67 30 komentarzy30 1946 zdjęć1946 0 plików multimedialnych0